sobota, 5 stycznia 2008

Tomasz Lis w Internecie

Ostatnio prasa doniosła, że Tomasz Lis ma powrócić do telewizji publicznej z nowym publicystycznym programem podobnym do tego co już wcześniej widzieliśmy w Polsacie. Doskonale rozumiem dlaczego się na to zdecydował: duża oglądalność, goście-politycy z górnej półki (każdy chce się pokazywać wyborcom jak najczęściej), duże pieniądze, sława, centrum uwagi. Zastanawia mnie tylko co z serwisem internetowym (cozpolska.pl), który tak hucznie został stworzony kilka miesięcy temu. Przecież miał on być poważną kontynuacją polsatoskiego "Co z tą polską"? Na dziś widzę 3 możliwe logiczne scenariusze:
  1. rezygnacja z serwisu internetowego
  2. kontynuacja działalności serwisu równolegle z tworzeniem podobnego programu w telewizji publicznej
  3. rezygnacja z serwisu w obecnej postaci i udostępnianie realizowanego programu telewizyjnego na internetowej platformie telewizji publicznej o nazwie itvp.pl
Pierwszy scenariusz jest najgorszy. Rozumiem, że Tomasz Lis może podchodzić do Internetu biznesowo i traktować go jako jeden z kanałów dystrybucji treści ("po prostu w tym momencie tradycyjna telewizja jest lepsza") ale ja jako użytkownik Globalnej Sieci mógłbym sie poczuć trochę "nabity w butelkę" po tych wszystkich słowach o wielkiej wadze wykorzystania Internetu dla programów tego typu i byciu pionierem.

Drugi scenariusz jest dla mnie najmniej możliwy. Po co tworzyć konkurencję dla siebie samego? Byłoby to nielogiczne. A przy tym chyba wyczerpujące robić programy podobne ale jednak inne. Lepiej skupić sie na jednym i wkładać w to maksimum energii.

Trzecia droga chyba jest kompromisem ale też rezygnacją z bycia wspomnianym pionierem. Mimo wszystko cały czas mamy tu do czynienia z tradycyjną telewizyjną pępowiną a Internet traktuje się jako to coś dodatkowego. Należy też pamiętać, że w Polsce nadal większość ludzi nie ma swobodnego dostępu do Internetu. Ciekawe czy gazeta.pl nie poczuje się "nabita w butelkę", bo przecież mocno wsparli internetowy projekt dziennikarza? :)

Bardzo jestem ciekaw jak sytuacja się rozwinie i czy któryś z podanych scenariuszy się sprawdzi. Zobaczymy to może już całkiem nie długo.

Na zakończenie dodam, że cenię sobie Tomasza Lisa i bardzo często jego poglądy i opinie pokrywają się z moimi (chociaż nie wiem czy chciałbym z nim pracować mając na uwadze plotki o jego bardzo trudnym charakterze :).

I jeszcze jedno: polecam piątkowe poranki w radio TokFM. Ekipa jest super. Trochę polityki i trochę żartów, ale wszystko na wysokim poziomie.



Brak komentarzy: