Internet to chaos informacyjny. Materiały dobrej jakości, na których nam zależy, przemieszane są ze śmieciami a ilość tych pierwszych i drugich każdego dnia się zwiększa. Rozproszony charakter Internetu jest zaletą ale również i wadą, kiedy staramy zorganizować ten cały bałagan. Każdy z nas ma ulubione lub szczególnie użyteczne strony i serwisy, których adresy chce przechować i łatwo do nich wracać. Kiedyś używałem zwykłych bookmark-ów w przeglądarce ale przenoszenie ich i synchronizacja jest dosyć uciążliwe jeżeli używamy więcej niż jeden komputer (np. w domu, w pracy). Czasami chcemy też się dzielić z innymi naszymi zbiorami adresów. Później przeszedłem na bookmark-i na koncie Google ale usatysfakcjonowany byłem dopiero wówczas gdy poznałem serwis delicious. Tutaj znalazłem to o co mi chodziło: centralne proste składowanie i zarządzanie adresami, katalogowanie za pomocą tzw. tagów oraz możliwość udostępniania moich zbiorów.
Używam delicious już od dłuższego czasu. Nie korzystam ze wszystkich możliwości serwisu, tylko tych podstawowych i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony. Najważniejsze jest to, że nie mam już problemów w odnajdywaniu adresów, na których mi zależy (pomimo tego, że ich liczna stale rośnie).
Poniżej przedstawiam film promujący serwis. Gorąco polecam aby samemu wypróbować i przekonać się, że warto korzystać z delicious.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz