czwartek, 31 stycznia 2008
Afrykańska bieda
Afryka cały czas jest w "dołku" a stare i nowe konflikty ciągną jeszcze niżej. Bieda, AIDS, analfabetyzm są powszechne. Świat Zachodu skupia się na sobie i swoich problemach a bez ich pomocy nic się nie zmieni.
środa, 30 stycznia 2008
Liceum
I dont mind stealing bread
From the mouths of decadence
But I cant feed on the powerless
When my cups already overfilled
But its on the table
The fire is cooking
And theyre farming babies
While the slaves are working
The blood is on the table
And their mouths are choking
But Im growing hungry
wtorek, 29 stycznia 2008
25 most powerful people in business
Ciekawe zestawienie ludzi, którzy dominują i wyznaczają kierunki rozwoju w dzisiejszym świecie biznesu (i nie tylko bo ogromne firmy, którymi kierują mają też duży wpływ na inne dziedziny życia).
poniedziałek, 28 stycznia 2008
Kolor skóry
Znalazłem ciekawą mapę świata pokazującą rozkład ludzi według koloru skóry. Jest to rozkład, który naturalnie ukształtowała natura. Inna sprawa, że będzie się on zmieniał (sztucznie) wraz z postępującą exodusem ludności z południa na północ i ze wschodu na zachód. Wydaje się to nieuniknione. Duża grupa ludzi obecnego świata zachodniego bardzo sie tym martwi. Zgadzam się jeżeli chodzi o powody (straszna bieda oraz rozruchy społeczne) lecz jeżeli chodzi o sam fakt napływu tych ludzi to niesie to tyle samo (może nawet więcej) nowych szans i korzyści co zagrożeń. Pytanie, jak Zachód się do tego ustosunkuje.
niedziela, 27 stycznia 2008
Kongo
Polecam artykuł Wojciecha Jagielskiego o katastrofalnej sytuacji w Kongo. Zwracam szczególną uwagę na autora, który według mnie jest godnym kontynuatorem pracy Ryszarda Kapuścińskiego (mistrza polskiego reportażu, wspaniałego znawcy 3-go świata). Napisał już 3 wspaniałe książki i czekam na następne.
środa, 23 stycznia 2008
Są takie miejsca w Chinach
... gdzie nie chciałbyś się znaleźć. Załączony reportaż przedstawia takie miejsce. Czy ludzie tam żyjący mają jakieś znaczenie dla władz? Czy dla nas mają znaczenie? Czy chcemy o nich wiedzieć? Stan niewiedzy czasami jest bardzo wygodny. Nie jestem przeciwnikiem globalizacji ale ten obraz jest jej negatywnym efektem i mocnym argumentem dla przeciwników.
poniedziałek, 21 stycznia 2008
niedziela, 20 stycznia 2008
Emigranci
Temat exodusu ludności z Afryki (również Azji) do Europy był często poruszany przez R. Kapuścińskiego, który uważał, że jest to jedno z największych wyzwań stojących przed światem Zachodu. W dłuższej perspektywie żadne ograniczenia nie będą skuteczne bo w tym przypadku determinacja ludzi jest ogromna aby uciec od strasznej biedy i poprawić życie swoje i swoich bliskich. Wydaję mi się, że trudno nawet wyobrazić sobie - osobie mieszkającej w rozwiniętym kraju - stan umysłu i siłę, która pcha człowieka do pokonania morderczych prób przedostania się do "lepszego świata".
Jestem również przekonany, że Europa i Ameryka są dłużnikami Afryki, która była eksploatowana tak jak tylko można było a później opuszczona, kiedy problemy wynikające z kolonializmu zaczęły mocno dokuczać.
Zapraszam do obejrzenia krótkiego reportażu o ludziach, którzy ryzykują życiem aby nielegalnie dostać się z Afryki do Europy.
Jestem również przekonany, że Europa i Ameryka są dłużnikami Afryki, która była eksploatowana tak jak tylko można było a później opuszczona, kiedy problemy wynikające z kolonializmu zaczęły mocno dokuczać.
Zapraszam do obejrzenia krótkiego reportażu o ludziach, którzy ryzykują życiem aby nielegalnie dostać się z Afryki do Europy.
A mighty heart
Film (polski tytuł "Cena odwagi") oparty jest na prawdziwej historii porwania i zamordowania amerykańskiego dziennikarza Daniela Pearla w Pakistanie (dokładnie w Karaczi) w 2002 roku. Wczoraj obejrzałem i polecam głównie ze względu na obraz dzisiejszego Pakistanu oglądanego oczami człowieka Zachodu. Sama historia również jest wstrząsająca i warta poznania. Główną bohaterkę (żonę porwanego dziennikarza) gra Angelina Jolie co miało być atutem filmu jednak według mnie inna aktorka lepiej by sobie poradziła. Ocena sumaryczna filmu pozytywna (z małym minusem).
sobota, 19 stycznia 2008
Długie nogi
... są dosyć ważne przy ocenie osoby płci żeńskiej. To chyba nie dziwi żadnego faceta ale okazuje się, że może to być również bardzo ciekawy temat poważnych badań naukowych. Jestem dumny, że to właśnie polscy naukowcy zwrócili na to uwagę :) Zapraszam do przeczytania artykułu o badaniach nad długimi nogami kobiet (mężczyzn też ale to mniej ciekawe).
Zawód: reporter w Afryce
"Chorowałem w Afryce na wszystko, najciężej na gruźlicę... Z trudem z niej wyszedłem. Miałem straszne tasiemce, męczyłem się ogromnie. Miałem limfatyczne zapalenie węzłów chłonnych" ... "Ale nie ta gruźlica była najgorsza. Najgroźniejsza była malaria mózgowa w Kampali." ... "Uratowali mnie, ale jak wyszedlem [ze szpitala], to ważyłem 45 kilogramów , szkielet po prostu."
cytaty z "Kapuściński: nie ogarniam świata"
piątek, 18 stycznia 2008
Dzieciaki w Kolumbii
Wszyscy wiedzą jaki rozgardiasz jest w Kolumbii. Ostatnio też sporo miesza jeszcze Chavez aby ugrać swoje interesy. Końca wojny domowej nie widać i jak zwykle ci "na dole" - prości ludzie - dostają najwięcej w tyłek.
Amerykanie czują oddech na plecach
Czują, czują! Boją się, że Azja (Chiny i Indie) wyprzedzi albo wystarczy, że dorówna im w wyścigu naukowo-technologicznym. Teraz to Amerykanie są niezaprzeczalnym liderem ale przy tempie rozwoju wschodzących potęg muszą być czujni. Pierwszy krok zrobili: zdali sobie sprawę z zagrożenia. Więcej na ten temat dowiecie się z artykułu w The New York Times. Osobiście jestem bardzo ciekaw kiedy pojawi się globalny gracz typu Google, Apple lub Microsoft, pochodzący z Azji i mający potencjał aby wyznaczać kierunki dalszego rozwoju branży w skali światowej.
środa, 16 stycznia 2008
wtorek, 15 stycznia 2008
Bookmarking
Internet to chaos informacyjny. Materiały dobrej jakości, na których nam zależy, przemieszane są ze śmieciami a ilość tych pierwszych i drugich każdego dnia się zwiększa. Rozproszony charakter Internetu jest zaletą ale również i wadą, kiedy staramy zorganizować ten cały bałagan. Każdy z nas ma ulubione lub szczególnie użyteczne strony i serwisy, których adresy chce przechować i łatwo do nich wracać. Kiedyś używałem zwykłych bookmark-ów w przeglądarce ale przenoszenie ich i synchronizacja jest dosyć uciążliwe jeżeli używamy więcej niż jeden komputer (np. w domu, w pracy). Czasami chcemy też się dzielić z innymi naszymi zbiorami adresów. Później przeszedłem na bookmark-i na koncie Google ale usatysfakcjonowany byłem dopiero wówczas gdy poznałem serwis delicious. Tutaj znalazłem to o co mi chodziło: centralne proste składowanie i zarządzanie adresami, katalogowanie za pomocą tzw. tagów oraz możliwość udostępniania moich zbiorów.
Używam delicious już od dłuższego czasu. Nie korzystam ze wszystkich możliwości serwisu, tylko tych podstawowych i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony. Najważniejsze jest to, że nie mam już problemów w odnajdywaniu adresów, na których mi zależy (pomimo tego, że ich liczna stale rośnie).
Poniżej przedstawiam film promujący serwis. Gorąco polecam aby samemu wypróbować i przekonać się, że warto korzystać z delicious.
Używam delicious już od dłuższego czasu. Nie korzystam ze wszystkich możliwości serwisu, tylko tych podstawowych i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony. Najważniejsze jest to, że nie mam już problemów w odnajdywaniu adresów, na których mi zależy (pomimo tego, że ich liczna stale rośnie).
Poniżej przedstawiam film promujący serwis. Gorąco polecam aby samemu wypróbować i przekonać się, że warto korzystać z delicious.
photonugget
Bardzo często napotykam w Sieci zdjęcia, które w jakiś sposób zwracają moją uwagę lub nawet poruszają. Tematyka różna. Czasami się zdarza, że próbuję znaleźć jedno z nich, ale niestety ilość informacji, przez które przekopuję się każdego dnia jest tak duża, że nie sposób zapamiętać gdzie coś było. Postanowiłem więc wczoraj stworzyć bloga, w którym będę umieszczał te zdjęcia, które według mnie są tego warte. Nie zawsze prawa umożliwią mi bezpośrednie wklejanie ich w bloga, czasami będę umieszczał do nich linki (chociaż te pierwsze będą preferowane).
Adres bloga: http://photonugget.blogspot.com
(adres jest również w sekcji Photo po prawej stronie)
Adres bloga: http://photonugget.blogspot.com
(adres jest również w sekcji Photo po prawej stronie)
poniedziałek, 14 stycznia 2008
I have a dream
Przeczytałem dzisiaj artykuł w gazeta.pl o tym jak to Hillary Clinton strzeliła sobie samobója pomniejszając historyczną rolę Martina Luthera Kinga. W ferworze walki z Obamą palnęła głupotę, z której teraz próbuje się wycofać. Ale to nie jest teraz ważne. Dla mnie istotna jest osoba wielkiego bohatera czarnoskórej części społeczeństwa amerykańskiego połowy XX wieku. Warto od czasu do czasu przypomnieć sobie o nim i o jego wspaniałej mowie z 1963 roku ("I have a dream"). Niewielu jest ludzi tak wielkiego formatu o legendzie, która nie przeminie.
tekst przemówienia
tekst przemówienia
Skala
Zobaczcie galerię zdjęć, która w prosty obrazkowy sposób przedstawia ogromną skalę istnienia różnych przedmiotów i zjawisk.
niedziela, 13 stycznia 2008
Blackwater - prywatna armia?
Wiele z tego co się dzieje w Iraku i Afganistanie nie znamy. Informacje o prywatnych firmach ochraniarskich (kontraktowanych przez biznes oraz amerykańskie wojsko) dopiero stosunkowo nie dawno przedostały się do wiadomości szerokiej opini publicznej. Jakiś czas temu oglądałem film na National Geographic nt. konwojów ochranianych przez tego typu firmy. Ich praca przedstawiona była w bardzo pozytywnym świetle lecz w Internecie jest sporo materiałów negatywnie odnoszących się do nich, np. firmy Blackwater. Wydaje mi się, że prawda jest pośrodku a złe incydenty niestety mogą się zdarzać. W tym wpisie przedstawiam krótkie wideo krytykujące Blackwater, jednak zalecam pewien dystans przy odbiorze (to opinia jednej ze stron sporu).
Innowacyjność - c.d.
Wszystkich zainteresowanych tematem innowacyjności odsyłam do lektury książki "Natchnienie i fart, czyli innowacja i przedsiębiorczość" Petera Druckera. Autora nie trzeba przedstawiać. To jedna z najważniejszych postaci światowej ekonomii XX wieku w zakresie organizacji i zarządzania.
Książka momentami jest trochę przegadana i może zbyt mentorska ale ogólna ocena jest bardzo pozytywna. Pozwala spojrzeć na innowacyjność w sposób trzeźwy i kompleksowy. Polecam.
Książka momentami jest trochę przegadana i może zbyt mentorska ale ogólna ocena jest bardzo pozytywna. Pozwala spojrzeć na innowacyjność w sposób trzeźwy i kompleksowy. Polecam.
Innowacyjność w Ameryce
To co m. in. imponuje mi w Ameryce to otwartość na innowacyjne rozwiązania i dużą grupę użytkowników im przychylnych. Nie znam statystyk ale podejrzewam, że liczba startup-ów w USA jest najwyższa na świecie. Warunki do rozwoju nowych firm oferujących wcześniej nieistniejące na rynku komercyjnym usługi lub produkty są idealne: baza naukowa (styk nauka-biznes), przychylni i odważni inwestorzy (od aniołów biznesu po fundusze venture capital), dobrze wykształceni przybysze z innych krajów z ogromną motywacją do osiągnięcia sukcesu, oraz ogólne przeświadczenie, że jedynym ograniczeniem jest kres ludzkiej wyobraźni. Dodatkowym ważnym atutem, jest pragmatyczne podejście, które osobiście mogę obserwować kiedy współpracuję z kolegami zaprzyjaźnionych amerykańskich instytucji naukowych. Cechuje ich nastawienie na osiąganie założonych celów w jak najbardziej prosty, logiczny i dający najlepsze rezultaty sposób.
Nie przypadkowo najciekawsze pomysły obecnego Internetu wywodzą sie z USA (zazwyczaj są kopiowane w innych krajach) a kolejnym obszarem innowacyjnych inicjatyw o charakterze komercyjnym staje się biotechnologia. Wspomnę w tym wpisie tylko o firmie 23andMe, która chce stać się ważnym graczem w oferowaniu wiedzy o własnym DNA. Klienci, dostarczając próbkę śliny, mogą otrzymać informację genetyczną, którą na obecnym etapie wiedzy jesteśmy w stanie zinterpretować (informacje dot. prawdopodobieństwa wystąpienia pewnych chorób lub wiedzę o swoich przodkach). W miarę rozwoju nauki klienci będą uzyskiwali dodatkowe wiadomości. Ważne jest to, że tego typu usługi cieszą się zainteresowaniem ludzi, którzy chcą wydawać na to swoje ciężko zarobione pieniądze. W taki sposób tworzy się gospodarka XXI wieku z nowymi usługami i produktami, gdzie podstawowe potrzeby konsumenta bez problemu zostają zrealizowane i poszukuje się nowych obszarów zainteresowania. Pozostaje jeszcze problem partnerskiego uczestnictwa wszystkich społeczeństw i krajów w tej nowej gospodarce, ale to już inna bajka na inną okazja.
Nie przypadkowo najciekawsze pomysły obecnego Internetu wywodzą sie z USA (zazwyczaj są kopiowane w innych krajach) a kolejnym obszarem innowacyjnych inicjatyw o charakterze komercyjnym staje się biotechnologia. Wspomnę w tym wpisie tylko o firmie 23andMe, która chce stać się ważnym graczem w oferowaniu wiedzy o własnym DNA. Klienci, dostarczając próbkę śliny, mogą otrzymać informację genetyczną, którą na obecnym etapie wiedzy jesteśmy w stanie zinterpretować (informacje dot. prawdopodobieństwa wystąpienia pewnych chorób lub wiedzę o swoich przodkach). W miarę rozwoju nauki klienci będą uzyskiwali dodatkowe wiadomości. Ważne jest to, że tego typu usługi cieszą się zainteresowaniem ludzi, którzy chcą wydawać na to swoje ciężko zarobione pieniądze. W taki sposób tworzy się gospodarka XXI wieku z nowymi usługami i produktami, gdzie podstawowe potrzeby konsumenta bez problemu zostają zrealizowane i poszukuje się nowych obszarów zainteresowania. Pozostaje jeszcze problem partnerskiego uczestnictwa wszystkich społeczeństw i krajów w tej nowej gospodarce, ale to już inna bajka na inną okazja.
sobota, 12 stycznia 2008
piątek, 11 stycznia 2008
Afryka
Naukowcy teorii ewolucji twierdzą, że stamtąd przybyliśmy i tam żyła Ewa - kobiecy przodek wszystkich obecnie żyjących ludzi. A więc można powiedzieć Matka Ziemia lub Nasze Strony.
Obecnie to kontynent stale noszący piętno czasów kolonializmu i sztucznego podziału państwowego, czego dowodem są nawet ostatnie rozruchy w Kenii. Niby jeden kraj a tak naprawdę różne wrogie sobie społeczności plemienne.
Ale nie o problemach chciałem napisać. Znalazłem serwis przyrodniczy o Afryce: Wildcast. Wspaniałe zdjęcia i materiały wideo. Polecam.

by N.Trung, Flickr, CC
Dla zainteresowanych podaję też link ("Podróżologia Stosowana"; szacuneczek dla autora) do relacji z podróży po Afryce (kierunek północ-południe). Bardzo wciągające bo autentyczne, bez zbędnych upiększeń.
Obecnie to kontynent stale noszący piętno czasów kolonializmu i sztucznego podziału państwowego, czego dowodem są nawet ostatnie rozruchy w Kenii. Niby jeden kraj a tak naprawdę różne wrogie sobie społeczności plemienne.
Ale nie o problemach chciałem napisać. Znalazłem serwis przyrodniczy o Afryce: Wildcast. Wspaniałe zdjęcia i materiały wideo. Polecam.

by N.Trung, Flickr, CC
Dla zainteresowanych podaję też link ("Podróżologia Stosowana"; szacuneczek dla autora) do relacji z podróży po Afryce (kierunek północ-południe). Bardzo wciągające bo autentyczne, bez zbędnych upiększeń.
środa, 9 stycznia 2008
Religia i teoria ewolucji
Uczepiłem się tego tematu może za bardzo ale właśnie czytam "Rzekę genów" Richarda Dawkinsa i już też kupiłem jego następną książkę "Samolubny gen". Dodatkowo kampania prezydencka w USA również często porusza kwestie ewolucji i religii w kontekście kandydatów republikańskich.
W tym wpisie chcę przekierować Was do ciekawego artykuły w Wired, który opisuję podejście, gdzie dwie sfery, o których teraz piszę, nie muszą sie wcale wykluczać. Przeciwnie - uzupełniają się. W czasie lektury tekstu przypomniałem sobie, że już kiedyś coś podobnego słyszałem w telewizji z ust osoby duchownej. A więc to nie jest nic nowego i stanowi doskonałą odpowiedź na pytania tych, którzy próbują pogodzić istnienie twardych dowodów naukowych z religią.
W tym wpisie chcę przekierować Was do ciekawego artykuły w Wired, który opisuję podejście, gdzie dwie sfery, o których teraz piszę, nie muszą sie wcale wykluczać. Przeciwnie - uzupełniają się. W czasie lektury tekstu przypomniałem sobie, że już kiedyś coś podobnego słyszałem w telewizji z ust osoby duchownej. A więc to nie jest nic nowego i stanowi doskonałą odpowiedź na pytania tych, którzy próbują pogodzić istnienie twardych dowodów naukowych z religią.
wtorek, 8 stycznia 2008
Świat w tej ładnej pigułce
Miła dla oka wizualizacja. Czasami na krótką chwilę można zapomnieć, że na świecie jest też bieda, strach, wojna, postępująca degradacja ekologiczna i inne zarazy.
(pewnie część z Was już to widziała, ale co tam, ładne to jeszcze raz można)
(pewnie część z Was już to widziała, ale co tam, ładne to jeszcze raz można)
poniedziałek, 7 stycznia 2008
Ateizm
Było coś o religiach, tak więc teraz coś na "drugą nóżkę" :) Richard Dawkins - jeden z ewangelistów ateizmu, profesor Oxfordu, zagorzały propagator teorii ewolucji (Wyobraźcie sobie, że w Stanach więcej jest ludzi, którzy wierzą w kreacjonizm! Niesamowite.)
Osobiście Dawkinsa cenię tylko za propagowanie ewolucjonizmu i ogromny dorobek naukowy. Jego ateizm jest mi obojętny. Według mnie każdy może sobie wierzyć lub nie w co mu się podoba.
Osobiście Dawkinsa cenię tylko za propagowanie ewolucjonizmu i ogromny dorobek naukowy. Jego ateizm jest mi obojętny. Według mnie każdy może sobie wierzyć lub nie w co mu się podoba.
Adam Szostkiewicz się obciął
Jeden z moich ulubionych publicystów. Regularnie czytam jego blog lub słucham w radio TokFM. Kiedy pierwszy raz go zobaczyłem (kilka lat temu w "7 dni świat") to odebrałem jako sympatycznego faceta z trochę zabawnym kucykiem spinającym resztkę włosów. A dzisiaj przed chwilą zobaczyłem pana Adama w TVN24 ogolonego prawie jak wielkanocne jajko :) Włosy to nic! Ważne to co w głowie a sporo tam tego i bardzo się cieszę, że pan Adam dzieli się z nami swoją wiedzą, doświadczeniami i opiniami.
Głosujcie na Marine!
HotForWords jest dla mnie internetowym rozrywkowo-edukacyjnym odkryciem roku 2007. I nie chodzi mi, o to że Marina jest atrakcyjną kobietą, lecz to, że robi program na wysokim poziomie. Świetnie się bawię przy kolejnych odcinkach HotForWords a przy okazji dowiaduję się ciekawych rzeczy. To również wspaniały dowód inwencji twórczej użytkowników Sieci, którzy nie byliby w stanie przebić się ze swoimi pomysłami do tradycyjnych kanałów telewizyjnych. Można się tu posłużyć terminem Kultura 2.0 gdzie "konsument" wartości kulturalnej, w niespotykany wcześniej łatwy sposób, może stać się również "producentem". Społeczeństwo XXI wieku nie jest ludzką ("ciemną") masą, która zazwyczaj tylko słucha, lecz też przemawia środkami dostępnymi do niedawna tylko medialnej elicie (politykom, dziennikarzom, celebrities).
W Wired trwa głosowanie na najseksowniejszą osobowość Internetu (tłumaczenie niedokładne) w 2007 roku. Jeżeli jeszcze nie znacie Mariny to zachęcam. Na pewno po obejrzeniu kilku odcinków oddacie na nią swój głos. Ja już to uczyniłem.
W Wired trwa głosowanie na najseksowniejszą osobowość Internetu (tłumaczenie niedokładne) w 2007 roku. Jeżeli jeszcze nie znacie Mariny to zachęcam. Na pewno po obejrzeniu kilku odcinków oddacie na nią swój głos. Ja już to uczyniłem.
niedziela, 6 stycznia 2008
Haker w samolocie?
Wired podał, że w systemie informatycznym nowego samolotu Boeing 787 (Dreamliner) odkryto poważne błędy, które teoretycznie mogą umożliwić nieautoryzowany dostęp do systemu kontroli samolotu. Pasażerowie standardowo mają dostęp do sieci Internet w czasie lotu lecz oczywiście nie powinni mieć wpływu na jakiekolwiek funkcje tej maszyny. Producent podał do publicznej wiadomości, że już opracował rozwiązanie problemu i szybko wprowadzi je do testów.
Różnorodne systemy informatyczne otaczają nas coraz gęściej w życiu codziennym a ich poziom skomplikowania postępuje. Konsekwencją będzie rosnąca liczba błędów i niedoróbek trudnych do wykrycia a możliwych do wykorzystania przez osoby o złych intencjach. Wiem, mało optymistycznie.
Różnorodne systemy informatyczne otaczają nas coraz gęściej w życiu codziennym a ich poziom skomplikowania postępuje. Konsekwencją będzie rosnąca liczba błędów i niedoróbek trudnych do wykrycia a możliwych do wykorzystania przez osoby o złych intencjach. Wiem, mało optymistycznie.
sobota, 5 stycznia 2008
Tomasz Lis w Internecie
Ostatnio prasa doniosła, że Tomasz Lis ma powrócić do telewizji publicznej z nowym publicystycznym programem podobnym do tego co już wcześniej widzieliśmy w Polsacie. Doskonale rozumiem dlaczego się na to zdecydował: duża oglądalność, goście-politycy z górnej półki (każdy chce się pokazywać wyborcom jak najczęściej), duże pieniądze, sława, centrum uwagi. Zastanawia mnie tylko co z serwisem internetowym (cozpolska.pl), który tak hucznie został stworzony kilka miesięcy temu. Przecież miał on być poważną kontynuacją polsatoskiego "Co z tą polską"? Na dziś widzę 3 możliwe logiczne scenariusze:
Drugi scenariusz jest dla mnie najmniej możliwy. Po co tworzyć konkurencję dla siebie samego? Byłoby to nielogiczne. A przy tym chyba wyczerpujące robić programy podobne ale jednak inne. Lepiej skupić sie na jednym i wkładać w to maksimum energii.
Trzecia droga chyba jest kompromisem ale też rezygnacją z bycia wspomnianym pionierem. Mimo wszystko cały czas mamy tu do czynienia z tradycyjną telewizyjną pępowiną a Internet traktuje się jako to coś dodatkowego. Należy też pamiętać, że w Polsce nadal większość ludzi nie ma swobodnego dostępu do Internetu. Ciekawe czy gazeta.pl nie poczuje się "nabita w butelkę", bo przecież mocno wsparli internetowy projekt dziennikarza? :)
Bardzo jestem ciekaw jak sytuacja się rozwinie i czy któryś z podanych scenariuszy się sprawdzi. Zobaczymy to może już całkiem nie długo.
Na zakończenie dodam, że cenię sobie Tomasza Lisa i bardzo często jego poglądy i opinie pokrywają się z moimi (chociaż nie wiem czy chciałbym z nim pracować mając na uwadze plotki o jego bardzo trudnym charakterze :).
I jeszcze jedno: polecam piątkowe poranki w radio TokFM. Ekipa jest super. Trochę polityki i trochę żartów, ale wszystko na wysokim poziomie.
- rezygnacja z serwisu internetowego
- kontynuacja działalności serwisu równolegle z tworzeniem podobnego programu w telewizji publicznej
- rezygnacja z serwisu w obecnej postaci i udostępnianie realizowanego programu telewizyjnego na internetowej platformie telewizji publicznej o nazwie itvp.pl
Drugi scenariusz jest dla mnie najmniej możliwy. Po co tworzyć konkurencję dla siebie samego? Byłoby to nielogiczne. A przy tym chyba wyczerpujące robić programy podobne ale jednak inne. Lepiej skupić sie na jednym i wkładać w to maksimum energii.
Trzecia droga chyba jest kompromisem ale też rezygnacją z bycia wspomnianym pionierem. Mimo wszystko cały czas mamy tu do czynienia z tradycyjną telewizyjną pępowiną a Internet traktuje się jako to coś dodatkowego. Należy też pamiętać, że w Polsce nadal większość ludzi nie ma swobodnego dostępu do Internetu. Ciekawe czy gazeta.pl nie poczuje się "nabita w butelkę", bo przecież mocno wsparli internetowy projekt dziennikarza? :)
Bardzo jestem ciekaw jak sytuacja się rozwinie i czy któryś z podanych scenariuszy się sprawdzi. Zobaczymy to może już całkiem nie długo.
Na zakończenie dodam, że cenię sobie Tomasza Lisa i bardzo często jego poglądy i opinie pokrywają się z moimi (chociaż nie wiem czy chciałbym z nim pracować mając na uwadze plotki o jego bardzo trudnym charakterze :).
I jeszcze jedno: polecam piątkowe poranki w radio TokFM. Ekipa jest super. Trochę polityki i trochę żartów, ale wszystko na wysokim poziomie.
piątek, 4 stycznia 2008
Tango
Jeden z najciekawszych rodzajów tańca jakie istnieją. Wszystkie te współczesne "wygibańce" mogą się "schować". Tango to część kultury argentyńskiej, w którym jest sporo pasji, uczucia, dynamiki no i co tu długo tłumaczyć: erotyki. Jednak nie można powiedzieć, że jest w jakikolwiek sposób wulgarny. O nie! Przeciwnie, elegancki i zmysłowy. Wspaniale sie ogląda ludzi, którzy umieją tańczyć w ten sposób. Żal ściska, że ja jestem takim beztalenciem tanecznym :(
czwartek, 3 stycznia 2008
Blogowanie w warunkach ekstremalnych
Są kraje, w których poruszanie tematów politycznych jest niebezpieczne dla autorów blogów. Znowu przeczytałem, że w jednym z krajów Bliskiego Wschodu (Arabia Saudyjska) aresztowali blogera za odważne polityczne wpisy. Parę miesięcy temu podobna sytuacja miała miejsce w Egipcie. W Chinach też się nie cackają. Dla nas w Polsce Wolność Słowa jest czymś oczywistym, nad czym nawet się nie zastanawiamy. Jednak po tego rodzaju news-ach z innych krajów dobrze przypomnieć sobie o wielkiej wartości przemian roku 89.
środa, 2 stycznia 2008
Dubaj
Bliski Wschód może się niektórym kojarzyć z przemocą, radykalnymi ugrupowaniami religijnymi lub wrogo nastawioną polityką do krajów Świata Zachodniego (wszystko to w kontekście sytuacji jaka panuje w Iraku lub stosunków z Iranem). To nie jest obraz prawdziwy! Region ten ma wiele oblicz, m.in. nowoczesnej cywilizacji XXI wieku. Dubaj jest wspaniałym przykładem. To tętniące życiem miasto biznesu i kultury, które nie sposób nie zauważyć w tej części świata. Zaskakuje rozmach prac i szybki rozwoj. Spójrzcie na zdjęcia pokazujące skalę zmian, które nastąpiły w ciągu 14 lat. Niesamowite! Myślę, że gdy ostatecznie zasoby ropy skończą się pod piaskami Bliskiego Wschodu Dubaj będzie na to przygotowany. Mam nadzieję, że to właśnie takie miejsca nadadzą kierunek w przyszłości regionu.
Więcej informacji o Dubaju znajdziecie na Wikipedii. Mnóstwo zdjęć jest też w serwisie Flickr.
by twocentsworth, Flickr, CC
Więcej informacji o Dubaju znajdziecie na Wikipedii. Mnóstwo zdjęć jest też w serwisie Flickr.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





